Paulina i Michał... plażowo
Konkretna i zdjecydowana przyszła Pani Młoda już na pierwszym spotkaniu wiedziała czego chce. Nie interesowały ją zdjęcia plenerowe nigdzie indziej jak nad morzem. Marzenie z lat dziciństwa o wymarzonym ślubie się spełniły. Ufff... było trochę jeżdżenia, przygotowania i błogosławieństwo w Przymuszewie, ślub w Dąbrówce, wesele w Chojnicach, a plener nad morzem w Unieściu k/Mielna.
Pogoda w te wakacje każdy wie jaka jest :( , na ślubie było pochmurno, ale dzień plenerowy upalny - jak się później okazało jeden jedyny dzień w tym tygodniu, to się nazywa mieć szczęście w spełnieniu marzeń! Paulina do dzisiaj nie wiem jak to zrobiłaś! chyba modlitwy pomogły :) Pogratulować pogody i życzę tak pogodnego dalszego małżeństwa!
Komentarze
Nikt nie skomentował jeszcze tej strony
Dodaj komentarz
Subskrybuj komentarze przez RSS na tej stronie | RSS dla wszystkich komentarzy


