O mnie
Witam na mojej stronie, miło mi Ciebie lub Was powitać. Nazywam się Krystian Prochowski i chciałbym w kilku zdaniach napisać o sobie.
Jakiś czas temu, przed wykonywaniem zdjęć, swoją przygodę ze sztuką zacząłem od grafiki komputerowej. Dzięki temu rozwinąłem swoje zacięcie artystyczne, zdobyłem kilka nagród w Polsce i w Europie, podszkoliłem swój warsztat w obróbce zdjęć i tak minęło już ponad 10 lat... To grafika sprawiła, że zacząłem fotografować.
Pierwszy aparat kupiłem kilka lat temu, przeczytałem parę książek o fotografii, wykonałem "kilka" zdjęć i tak już pozostało do dzisiaj :) Pracując w agencji reklamowej wykonywałem zdjęcia reklamowe, w ten sposób dobrze poznałem techniki oświetlenia.
Fotografia ślubna to bardzo wymagająca i ambitna praca, która wymaga od fotografa nie tylko perfekcyjnej umiejętności obsługi sprzętu, ale także niebywałego wyczucia momentu, kreatywności, innego spojrzenia na otoczenie i daną chwilę. Zlecając mi wykonywanie zdjęć, powierzasz właśnie ten jeden moment. Mając aparat w ręku muszę sprostać temu zadaniu, dlatego staram się podchodzić profesjonalnie do wykonywanej pracy - pamiętaj zawsze!
Czego nie lubię w swojej pracy?
Nie lubię zdjęć wyglądających sztucznie, pozowanych, to nie są udane zdjęcia. Staram się fotografować aby pozostać niezauważonym, to jeden z moich przepisów na naturalne i dobre zdjęcia. Z mojej pracy muszą być zadowolone dwie strony, przede wszystkim klienci i ja, to dla mnie bardzo ważne.
Nie lubię "fotografów", którzy chcą sprzedać swoje usługi za wszelką cenę, często traci na tym klient przez słabą jakość wykonanej pracy. Nie lubię fotografów chwalących swój sprzęt, aparat nie robi zdjęć tylko człowiek!
Czy umiem już wszystko?
Na pewno nie, cały czas się uczę i będę się uczyć do końca bo sprawia mi to satysfakcję, dlatego każda moja sesja wygląda inaczej i niepowtarzalnie. Podczas fotografowania używam przenośnego oświetlenia studyjnego, kilka potrzebnych akcesorii oraz zawsze zabieram ze sobą poczucie humoru :).
Pozdrawiam i zapraszam do współpracy oraz galerii.
Krystian Prochowski